Ostatnie notki
Zakładki:
1. Ach, Wawa - czyli trochę z GTWb
2. Inne blogi o Warszawie
3. Serwisy warszawskie
4. Świat za górą i lasem
5. Blogowisko
6. Mapa świata
7. Zawód redaktor
8. Silva priv.
9. Ave Chrypa
|
piątek, 29 sierpnia 2008
całoroczne lodowisko na ul. Conrada
Na Bielanach zimowe lodowisko odwiedziło w tym roku ok. 12
tysięcy osób. - Razem z dzielnicą postanowiliśmy otworzyć je też latem. Chcemy
tworzyć obiekty, które będą służyły mieszkańcom do aktywnego spędzania czasu -
mówi Szymczak-Gałkowska. Lodowisko powstało pod gołym niebem przy ul.
Conrada 6. Producent - holenderska firma Art. Ice - zapewnia, że będzie można
tam uprawiać zarówno hokej na trawie, jak i jazdę figurową na lodzie. Ślizgawka
została ułożona ze specjalnych syntetycznych płyt o długości 200 cm i szerokości
100 cm. Nie będzie miała żadnych podłączeń wodnych i elektrycznych czy agregatów
chłodniczych. Polimerowe lodowisko jest tak samo śliskie jak
naturalny lód. Można je montować w halach, pod namiotami czy na wolnym powietrzu
w temperaturze od +70 st. C do -30 st. C. Oprócz odkurzania i mycia powierzchni
nie wymaga innych zabiegów pielęgnacyjnych. Kosztowało ok. 35 tys.
zł. Na tyłach pływalni będzie wypożyczalnia łyżew (koszt to 6 zł za 45 min jazdy) oraz z punkt ich ostrzenia (5 zł za parę). Wstęp na lodowisko jest bezpłatny. (Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna)
piątek, 22 sierpnia 2008
warszawskie parkometry nie dla powstańców
Od 1 września będą wydawane identyfikatory umożliwiające bezpłatne parkowanie dla osób, które brały udział w walkach po stronie koalicji antyhitlerowskiej w latach 1939-45. Warunkiem zdobycia takiej karty jest złożenie wniosku w siedzibie Zarządu Dróg Miejskich lub w dowolnym urzędzie dzielnic: Śródmieście, Ochota, Wola, Mokotów oraz Praga na Jagiellońskiej. Oczywiście trzeba dysponować odpowiednim zaświadczeniem wydanym przez Urząd ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych bądź Kartą Powstańczą lub Kartą Honorową. Przy zgłoszeniu nie można oczywiście zapomnieć o dowodzie osobistym. Karty uprawniające do bezpłatnego parkowania będą wydawane bezpłatnie na okres trzech lat i muszą być zostawiane w samochodzie w widocznym miescu przy przedniej szybie.
Podoba mi się gest miasta w stronę naszych bohaterów, szkoda tylko, że tak późno, bo gro tych osób już nie żyje. Moja babcia obchodziła w maju br. 88 urodziny, ale dziś już jej nie ma, choć wydawać się mogło, że była z żelaza. To trochę jak w tym dowcipie: "Lepiej późno niż wcale - powiedziała babcia spóźniając się na pociąg".
czwartek, 21 sierpnia 2008
Hałas w Warszawie
W centrum miasta poziom dźwięku przekracza 75dB (!), a unijne normy dopuszczają 50dB (!). Warszawa musi coś wymyślić, by temu zaradzić (pewnie jakiś program :P). Projekt obniżenia poziomu dźwięku dla Warszawy ma kosztować 600 tys. zł i ma być gotowy w przyszłym roku, potem jeszcze długa droga do jego akceptacji i realizacji. Miasto ma na to tylko pięć lat. Może zabudują nas ekranami dźwiękoszczelnymi (?), ale to krótkotrwałe rozwiązanie i nie wszędzie do zrealizowania. Nie wiem, czy urzędnicy dadzą radę, bo dookoła masa innych problemów: z mostem północnym, metrem, ogólnym stanem dróg, stadionami, niezsynchronizowanymi remontami paraliżującymi momentami komunikację każdego rodzaju itp. W związku z tym najbardziej prawdopodobnymi wydają się zapowiedzi, że zostanie ograniczony ruch w centrum miasta, zostaną wniesione opłaty za wjazd, zostanie zmniejszona liczba miejsc parkingowych, byśmy po wjechaniu i tak nie mieli jak i gdzie stanąć. Mam tylko nadzieję, że komunikacja miejska zostanie na tyle usprawniona w ciągu tych pięciu lat, że w końcu będzie mi się opłacało jeździć do pracy nową nitką metra - o czym marzę :P.
środa, 20 sierpnia 2008
Proszę Pani, jestem pod wrażeniem - tj. X akcja GTWb pt. "Człowiek z liściem na głowie..."
Z nowego miejsca zamieszkania mam trochę dalej do pracy.
W związku z powyższym wstaję przed 6 rano, wychodzę 15 minut wcześniej
niż dotychczas, a i tak muszę śmigać na pasach, by dojechać na czas. Po
Warszawie można jeździć szybko, można nie stać w korkach (w miarę
możliwości) pod warunkiem, że zna się skróty bocznymi uliczkami i nie
trzyma się kurczowo jednego pasa ruchu. Moja droga do pracy przebiega
m.in. przez dwie główne trasy szybkiego ruchu, ale po drodze muszę się
przebić przez tunel przy Zachodnim. To tytułem wstępu. Wyjeżdżam z osiedla. Staję na światłach gotowa do wyścigu. Jeżeli się nie wstrzelę, będę stać co 200 metrów na czerwonym. Obok facet w białym Peugeocie. Wie o tym samym, co ja, bo próbuje ruszyć na czerwonym, myśląc, że zaraz będzie żółte. Niestety, nadal czerwone. Stoimy. Zielone! Ruszyłam pierwsza. W ostatniej chwili zmieściłam się na następnym skrzyżowaniu. Potem kilka świateł udało się przejechać na pełnym rozpędzie. Zerkam wstecz. Mam gościa na ogonie. Nie ukrywam, że kiedy mam mało czasu, to jeżdżę dosłownie slalomem. Skaczę dalej między samochodami i dość szybko wydostaję się z tunelu przy Zachodnim. Czerwone. Z prawej podjeżdża facet. Na oko +/- 30 lat. Biała koszula z kołnierzykiem, czarne okulary przeciwsłoneczne, brakuje mu tylko liścia na głowie ;). Odkręca szybę. Pokazuje, żebym odkręciła swoją. Sprawdzam, czy jadę na światłach, lampka oleju też się nie pali. O co chodzi? - Proszę Pani, jestem pod wrażeniem, jak Pani jeździ. To kobiety jednak potrafią prowadzić! - Oczywiście, że potrafią. - Jestem pod wrażeniem, z całym szacunkiem. - To Ty cały czas jechałeś za mną? - Tak i jestem pod wrażeniem, szczerze. Do widzeeeeniaaaa! Zielone.
Ruszyłam pędem. Trzy skrzyżowania dalej jakaś panna na lubelskich
rejestracjach zdziwiła się, że niemal wjechała mi w bok pasażera. Uff.
Byłam 7 minut przed czasem.
wtorek, 19 sierpnia 2008
odcięta
drugi miesiąc jestem bez netu
oto powód mego zniknięcia niedługo się to w końcu zmieni PS. szczególnie pozdr. dla całej GTWb :) - bardzo podoba mi się temat 10. akcji - brawo!
wtorek, 08 lipca 2008
HEPPEN TRANSFER, czyli nowy punkt na kulturalnej mapie Warszawy
Moja koleżanka z pracy w maju zmieniła zajęcie. Została kuratorką w galerii HEPPEN TRANSFER na ulicy Wilczej 29a m. 12, V piętro (przy Marszałkowskiej, powalające widoki i kojąco chłodne mury w upalne dni). Inauguracja miejsca odbyła się dwa tygodnie temu. Obecna wystawa jest czynna do końca lipca od wtorku do piątku w godz. 12-19, zaś w soboty w godz. 12-16.
Chcąc
uszanować ducha miejsca, galeria wzięła nazwę od nazwiska architekta
kamienicy Wacława Heppena. Historia mieszkania nr 12 zaczęła się w roku
1900. Luksusowy apartament warszawskiego adwokata Bolesława Bramsona
(nr. telefonu 879 61), zostaje po wojnie przekształcony w komunalny
kombinat i powoli ulega degradacji. Po śmierci ostatniego lokatora,
Pani Płucińskiej, mieszkanie pustoszeje i przez lata zamieszkują go
przede wszystkim gołębie. Teraz ponownie zaludnia się, zmienia funkcję
i staje się galerią sztuki współczesnej.
Artyści urządzający Heppen Transfer: Bruno Althamer, Agata Biskup, Galeria Rusz, Bartosz Mucha Kurator: Agata Chinowska - heppentransfer@gmail.com ![]() Bartosz Mucha "Kotara" Zapraszam w imieniu Agaty :) ojczyzna zagrożona
Idę sobie dzisiaj bocznymi uliczkami Śródmieścia i trafiam na takie oto graffiti... Z jednej strony treść napisu powoduje u mnie mdłości, z drugiej niby śmieszy, ale coś jest w tym porównaniu, więc pstrykam zdjęcie i nie komentuję dalej. Zobaczcie sami. ![]()
poniedziałek, 23 czerwca 2008
mobile
Nie ma to jak mobile. Co byśmy zrobili bez telefonów komórkowych? Ponieślibyśmy porażkę już na starcie.
piątek, 20 czerwca 2008
Noc w Warszawie
W związku z akcją GTWb pt. "Pocztówka z Warszawy" przedstawiam Wam wyjątkowe nocne ujęcia ze szczytu blokowiska.
| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||